Dzisiaj była u mnie Lutka i pierwszy raz miałyśmy razem tzw. sesyję, jak ja to zawsze mówię. Plan był taki ,że ładnie po zdjęciach przyjdziemy i wspólnie napiszemy taką to mądraśną notkę, lecz mój net nawalił tak jak Lutki rower, wszystko dobrze dobrze, a tu nagle psss i padł ;) A więc zdjęcia- oglądając je wpadłam na pewien pomysł. Postanowiłam ułożyć taką małą historyjkę obrazkową z opisami jak to się z nami toczyło...
Była sobie raz Liwka (ja)
I Lutka :
Na początku za sobą zbytnio nie przepadałyśmy, zwykłe `cześć` i tyle.
Lecz gdy coś zaczęło się zmieniać , zaczęłyśmy ze sobą gadać.
I jakoś tak się stało że zaczęłyśmy się przyjaźnić :
I to ja jestem ta bardziej świrnięta :
A Lutka na mnie patrzy tak:
Zawsze staram się uśmiechać :
A Lutka ,jak zawsze myśli i marzy z głową daleko w chmurach
Ale mimo tego, że jesteśmy inne
jesteśmy takimi samymi wariatkami
i dobrze by było gdyby już tak zostało :
Dziękujemy Kasi za zdjęcia i myślę ,że Lutce to się spodoba ;)
Dzisiaj to na tyle, a może reszta zdjęć ,kiedy indziej ;)
Liwka