niedziela, 5 sierpnia 2012

If you know what I mean


No nie ma to jak dwie wariatki, prawda ? Była u mnie moja best friends na noc. Bym wstawiła nasze zabawne zdjęcie, ale na razie się powstrzymam. Fajnie jest mieć taką prawdziwą najlepszą przyjaciółkę. Można jej o wszystkim powiedzieć, nawet jakieś durne głupoty czy myśli ,jak ja to zazwyczaj robię, czym rozbawiam ją do łez -jak wczoraj , zawsze pomoże, wesprze, lub po prostu wyśmieje albo jeszcze co innego. A najlepsze jest to że i tak Cię nie zostawi, bo Cię kocha i będzie obecna w życiu jak najdłużej o ile to możliwe. Spokojnie można taką przyjaciółkę można nazwać siostrą. Ale teraz za przeproszeniem te młode pokolenia wszystko psują i zamiast świadomie i z pełnym zdecydowaniem powiedzieć o takiej dziewczynie `siostra` rzucają tym na prawo i lewo, tak jak ze słowami `kocham cię`. Gdzie to się wszystko podziało ? No tak, znikło i nie wróci, takie czasy. Ale ja na prawdę, pierwszy raz mówię o kimś jak o siostrze, i nie, nie takiej facebookowej bo tych to można mieć pełno ,ale właśnie o niej, co budzi Cię rano szturchając bo już grubo po 10.
Poza tym ,strasznie wciągnęła mnie plotkara.
Liwka

Brak komentarzy: