poniedziałek, 10 września 2012

tydzień minął

No tak, tydzień temu wszyscy zestresowani szliśmy na rozpoczęcie roku szkolnego a potem z wielką ulgą wracaliśmy do domu, by zrzucić galowe ciuchy i robić co się chce, jak się chce i kiedy się chce. Byle by we wtorek wstać no nie :) Szczęście mnie dopadło bo ani razu nie mam na 7 rano i nie mam 8 lekcji ! Trochę się działo u mnie przez ten tydzień, nie ukrywam. Większość dzieje się przez jedną ważną osobę, której czasami nie rozumiem i chyba nigdy mi się to nie uda. Wczoraj stwierdziłam, że jestem strasznie wrażliwa, słaba psychicznie, a to jest tak trochę cholernie wkurzające, bo jak ktoś coś powie lub zrobi nie tak, ( oczywiście nie jestem taka że chcę by ciągle wszystko szło po mojej myśli,nie) albo specjalnie zachowuje się jakoś dziwnie, unika mnie albo chowa ale od razu trafia mnie w sam środek i dzieją się ze mną okropne rzeczy. Poczynając od ciągłych myśli, analiz, nerwów a kończąc na kłopotach zdrowotnych bo za bardzo wszystko przeżywam. Chciałabym to zmienić,być twarda, móc na przykład powiedzieć komuś kto mnie obgaduje `mam na Ciebie wyje.bane` i faktycznie tak mieć. Tylko to jest trochę trudne, bo często biorę do siebie to co ludzie do mnie lub o mnie mówią. Ale też jest różnica, mieć wywalone na kogoś obcego, kogoś z kim nie gadasz, nie widujesz się i nie masz nic wspólnego (to jest dosyć łatwe w sumie jak dla mnie i bez problemu mi to wychodzi), a wywalone na osobę,która jest dla Ciebie ważna ( bardzo bardzo trudne), albo dla której wiesz, ze jesteś ważny/ważna (trzeba nie mieć serca). Ludzie ranią siebie nawzajem ciągle, tak było,jest i będzie, Nikt nie lubi być raniony, ja tym bardziej, to nie jest nic przyjemnego. Czasami jak kot na pustyni, nie ogarniam tej kuwety. Ale ludzie to ludzie, do jednych jak coś powiesz, to trafi, a innym wyleci szybciej niż wleci. Nikogo się nie da zmienić , chyba ze ten ktoś chce, nic na siłę. Mam ogromną nadzieje że będzie lepiej ,bo nie chciałabym by było gorzej. Chciałabym żebym była mega szczęśliwa( nie to ze teraz nie jestem bo jestem ale chciałabym bardziej) ,żebym była dla kogoś ważna, żeby komuś na mnie zależało. Przereklamowane nie ? Ale cóż , taka jest prawda. A i nie wliczam rodziców i przyjaciółkę Lutkę w to. Kończę to pisanie, to wszystko co ostatnio mi na sercu leży, ale poza tym i tak jest dobrze ,takiej wersji się trzymam ;))

Nie cierpię jak ktoś mnie olewa, masz mnie dosyć ? powiedz,pogadaj ze mną ! nie olewaaaaj,  ale to logiczne ze chciałabym byś był przy mnie, tak jak się oddycha, jak ryby żyją w wodzie, a ptaki w powietrzu.

często naiwna
Liwka.